Na początku..

Danie dnia

"Na początku lat siedemdziesiątych zaistniały sprzyjające warunki dla planowanej przez Bismarcka koalicji — przymierza trzech mo­narchii wschodnioeuropejskich. Wkrótce po rozmowie z Bismarckiem w Gastein Andrassy zwrócił się do rządu angielskiego, aby wysondo­wać szanse realizacji zbliżenia austro-angielskiego, skierowanego prze­ciw Rosji. Szybko się jednak zorientował, że chociaż burżuazja angiel­ska żywi sympatię dla Austro-Węgier, to jednak od gabinetu Gladsto-ne'a nie należy oczekiwać rzeczywistego udziału w walce przeciwko Rosji o dominację na Bałkanach. Dyplomacja angielska uchylała się od jakichkolwiek zobowiązań sojuszniczych. Jej kalkulacje oparte były na wzajemnych sprzecznościach dzielących państwa kontynentu. Nie ma­jąc nic przeciw antyrosyjskiej polityce Austrii, Gladstone dążył do zbli­żenia z Rosją. Był przekonany, że z natury rzeczy i bez krępującego układu Anglia będzie mogła w odpowiednim momencie liczyć na Austro-Węgry. Gwarancją tego były austriacko-rosyjskie sprzeczności na Półwyspie Bałkańskim. "

Tekst zaczerpnięty z "Historia dyplomacji 1871-1914" wyd. Książka i Wiedza; rok 1972